“Łzy demona” Rozdział I część II ;)

Tak wiem, napisanie tego zajęło mi sporo czasu.  No dobrze „sporo” to mało powiedziane, ale jestem z kolejną częścią.

Tym razem z perspektywy księżniczki Melisy Blair, od której to poniekąd mój pseudonim pochodzi 😉

Wena mnie trochę złapała więc wreszcie zrobiłam co do mnie należało, zresztą niemały wpływ miał na to koniec półrocza, wystawienie ocen  (póki co mamy sielankę w szkole).

Przy okazji coraz bardziej skłaniam się ku pójściu do nauczycielki języka polskiego i zapytania „Kiedy wreszcie będziemy pisać jakieś opowiadanie?!”, rozprawki już mi się zdecydowanie przejadły (nie żebym kiedykolwiek je lubiła).

Jakkolwiek napisałam wreszcie ten podrozdział (ciszmy się i radujmy! xD) więc czekam na krytykę (może tez mnie ktoś za coś pochwali?).

Aha… podejrzewam że każdy kojarzy króla lwa, więc to lekkie nawiązanie, które tam jest zostanie zrozumiane.

Czytając za to przeróżne cytaty wpadłam na taki jeden, który wydał mi się pasować trochę do tego podrozdziału, albo raczej do jednego ze zdań, które powiedziała moja bohaterka. Oto on:

Szkoła to miejsce, w którym zaczynamy tracić naszą własną osobowość.”

Michel Tournier

I przykro mi o tym mówić, ale to właściwie szczera i smutna prawda.

A teraz przechodzimy do lektury 😉  Zarówno Monisia jak i ja starałyśmy sie wyłapać błędy, ale jak wiadomo nikt nie jest doskonały i coś mogło umknąć naszej uwadzę.

Miłej lektury życzę 🙂

Download: Łzy Demona Rozdział I cz.2

Reklamy

Komentarze 2 to ““Łzy demona” Rozdział I część II ;)”

  1. Ściągnęłam sobie ten rozdział jeszcze w tym samym dniu, w którym go wstawiłaś, ale dopiero dziś miałam czas, żeby go na spokojnie przeczytać.
    A teraz… zacząć od plusów czy minusów? Chyba lepiej od minusów, żeby później jakoś to „osłodzić”
    Muszę przyznać, iż rozdział poprzedni podobał mi się zdecydowanie bardziej. Nie wiem, czy to ze względu na postać narratora, sytuację czy ogólnie za całokształt, ale mimo wszystko… tamten był, moim zdaniem po prostu lepszy. Tutaj rzeczą, która strasznie mnie denerwowała były przede wszystkim zbyt długie zdania. Czasem nim doczytałam jedno wypowiedzenie do końca, nie pamiętałam już co było na początku, a o zrozumieniu jego sensu nawet nie wspomnę. Myślę, że dobrze by było, gdybyś czasem zamiast jednego zdania zrobiła dwa, a nawet trzy. Nie zawsze, ale często naprawdę taki zapis jest dużo lepszy. Wtedy nie musiałabym czytać co dłuższego zdania po trzy razy, żeby w końcu załapać, o co w nim chodziło. I to chyba tyle na razie.
    Teraz przejdźmy do plusów 😉 Nie wiem czy już mówiłam (chyba tak, ale mimo to powtórzę), że masz naprawdę cudowny styl. Czyta się go tak przyjemnie lekko, jakby wręcz słuchało się tej relacji. Naprawdę, czytając, miałam wrażenie, że Melisa stoi obok mnie i opowiada o tym, co się działo dzisiaj w szkole. Do tego Twoje postacie odraz pomysły na fabułę są wyjątkowo oryginalne i wciągające. Po prostu aż chce się więcej. Szczerze mówiąc aż trochę zirytowałam się, widząc, w jakim miejscu skończyłaś. „Jak to zasnęła? Jak mogła zasnąć w takiej sytuacji? I co teraz się stanie?” pomyślałam, gdy zobaczyłam, że dalej nic już nie ma. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na kolejny rozdział i na jakąś konkretną akcję, bo te pierwsze to było raczej coś w rodzaju wprowadzenia i przedstawienia postaci niż „opowiadania właściwego” A więc… pisz szybko 😉
    Pozdrawiam ^^
    Alex
    PS. U mnie jakieś opowiadanie pojawi się na pewno w czasie moich ferii (tj. 01-14.02). Tylko jeszcze nie zdecydowałam jakie xD

  2. Aikee_chan Says:

    Nie będę się tak rozpisywała jak Alex, bo znalazłam tyle błędów, co i ona. Za to jeszcze nie spodobało mi się to (co było zresztą tylko i wyłącznie winą mojej pamięci), że zapomniałam, o czym była pierwsza część rozdziału. Kompletnie, tak więc musiałam jeszcze raz otworzyć tamten plik, ale że nie lubię czytać czegoś dwa razy, niestarannie przewijałam i czytałam co jakieś 4.-5. zdanie. Dalej sądzę, że wszystkiego się nie dowiedziałam, ale nie jestem główną bohaterkę i ciekawość aż tak mnie nie zżera, bo ważne to, że jako-tako wiem. Rozwinięcie akcji itd. strasznie mi się podoba, tak samo jak i pomysł na całe opowiadanie 🙂 Czekam na next i idę na balkon, bo do pokoju jeszcze przed chwilą wpadał mi lekki strumień światła, a teraz nie i ciekawa jestem, jak to słońce „leci” (przedwczoraj też to oglądałam, ale już nie pamiętam, zresztą ja lubię słońce) ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: